Home Turystyka Cztery godziny stąd. Ciekawostki z pogranicza Wielkopolski i Dolnego Śląska
Turystyka

Cztery godziny stąd. Ciekawostki z pogranicza Wielkopolski i Dolnego Śląska

554
cztery godziny stąd. ciekawostki z pogranicza wielkopolski i dolnego śląska
fot. Szczeciner

Zainteresowani kulturą szczecinianie mogli wziąć udział w Nocy Muzeów, organizowanej od ponad trzech dekad w Europie. W ubiegły weekend każda z działających instytucji kultury w mieście otworzyła swoje drzwi, ukazując nie tylko wystawy stałe, ale i organizując ciekawe warsztaty czy lekcje muzealne. Wydarzenie odbywało się w większości miast Polski, nie tylko w stolicy Pomorza Zachodniego. Wyjątkowy wieczór przygotowało również lokalne muzeum w jednym z wielkopolskich miasteczek. 

Miasto pierwszego piorunochronu

Rawicz to miejscowość położona niecałe pięć kilometrów od granicy województw wielkopolskiego i dolnośląskiego. Znajduje się niecałe cztery godziny drogi samochodem od Szczecina. Miasteczko posiada niezmieniony od XVII wieku układ urbanistyczny Starego Miasta. Wszystkie ulice w obrębie centrum krzyżują się pod kątem prostym. Całość otaczają Planty Imienia Jana Pawła II – drugie największe po krakowskich. Ich cechą charakterystyczną jest to, że jako jedyne w Polsce otaczają całość Starego Miasta, a nie częściowo, jak w Krakowie. Rawicz został wspomniany w Wiedźminie, najbardziej znanym uniwersum z polskiej literatury fantastycznej. Andrzej Sapkowski nadał głównemu bohaterowi, wiedźminowi Geraltowi, pseudonim rycerski nawiązujący do nazwy miasta – Ravix z Czteroroga. Zapożyczony został również herb szlachecki – postać żeńska dosiadająca czarnego niedźwiedzia. Tego herbu używał również znany dramaturg i poeta, Julian Niemcewicz. Z ciekawostek warto również wspomnieć o rawickim ratuszu – na jego wieży zamontowano pierwszy piorunochron na terenie Polski.

Lokalne muzeum warte odwiedzenia

W salach ratusza znajduje się ekspozycja stała Muzeum Ziemi Rawickiej. W Noc Muzeów odwiedzający mieli możliwość zwiedzić całość bez płacenia za bilet. Od godziny 17 korytarze budynków wypełnił dźwięk rozmów zaciekawionych mieszkańców, turystów i pracowników muzeum. Eksploracja wystawy zaczynała się od sali prezentującej historię ratusza, miasta oraz jego najważniejszych zabytków. Na jednej ścianie prezentowała się ogromna mapa układu urbanizacyjnego miasta, a w niektórych jej miejscach przymocowano aktualne zdjęcia najbardziej charakterystycznych miejsc miasteczka. Obok stał polifon, ogromna pozytywka, która raz na kilka minut była nakręcana. Melodia wydobywająca się z płyt rozbrzmiewała głośno po całym parterze. 

Następne sale skupiały się na ukazaniu dawnych rzemiosł w regionie, etnografii mieszkańców ziemi rawickiej, losach bractwa kurkowego oraz portretów poprzednich właścicieli miasta. Najbardziej w pamięć zapadała Sala Stanisława Kukli, lokalnego malarza. Goście podziwiali z zachwytem obrazy, przedstawiające pejzaże Dolnego Śląska, wrocławskie ulice i przyrodnicze cuda w aranżacji czterech pór roku. Podobnym zainteresowaniem cieszył się otwarty gabinet burmistrza, gdzie w ubiegłym stuleciu głowa miasta podejmowała najważniejsze dla regionu decyzje. W pokoju, oprócz kompletu mebli gabinetowych, zwiedzający mogli zobaczyć kolekcję szkła secesyjnego i miejskich pieczęci urzędowych.

Medale spod ręki mistrza

O godzinie 18 odbył się wernisaż wystawy czasowej Medale Zbigniewa Łukowiaka ze zbiorów Muzeum Ziemi Rawickiej. Zbigniew Łukowiak był lokalnym artystą, mieszkańcem Rawicza. Posiadał plastyczną smykałkę, a jego kreatywność nie ograniczała się do jednej dziedziny. Tworzył obrazy akwarelowe, pomniki, malarstwo sztalugowe, rzeźby oraz collage ze skór i sznurków. Muzeum zorganizowało wystawę ukazującą dorobek medalierski Łukowiaka. Każdy mógł zobaczyć dzieła artysty i drobne detale w każdym z małych dzieł. Oprócz medali pokazane zostały przybory, których używał do pracy oraz odlewy projektów, niedokończonych z powodu śmierci rawiczanina. Podczas wernisażu odbyła się również promocja albumu pt. Medale Zbigniewa Łukowiaka autorstwa Henryka Pawłowskiego. 

Średniowiecze przeniesione do współczesności

Podczas całego wieczoru na przybywających do muzeum mieszkańców i turystów czekała grupa rekonstrukcyjna, która przenosiła każdego do czasów średniowiecza. Przed budynkiem ratusza rozstawiły się kramy, prezentujące różne zawody z dawnych czasów. Każdy z rekonstruktorów opowiadał z pasją ciekawostki dotyczące danego stoiska i wchodził w interakcję z tłumem. Co mogli robić zaciekawieni goście? Najbardziej cierpliwi uczestniczyli w procesie wytapiania woskowej świecy. Najsilniejsi przywdziewali zbroję, brali w dłonie miecz i próbowali wczuć się w rolę walczącego podczas bitwy rycerza (oczywiście pod czujnym okiem opiekuna kolekcji mieczy!). Pragnący szybkiej nagrody wybijali monety, chcąc pokazać swoją werwę poprzez uderzenie młotkiem w metal. Kto zgłodniał, mógł zjeść przygotowywane na świeżo podpłomyki i zmieszać je z miodem, dżemem owocowym albo jajecznicą z dodatkiem kiełbasy. 

Uczestniczący w średniowiecznych aktywnościach ludzie zapominali, że żyją w XXI wieku. Przenosili się duszą i ciałem w czasy swoich przodków i starali się wyuczyć umiejętności przydatnych w dawnych wiekach. W ramach średniowiecznego klimatu w jednej z sal ratusza odbył się o godzinie 19 koncert The Medievals – Zespołu Muzyki Dawnej. Czwórka młodych ludzi wykonała wierną aranżację różnych piosenek, grając na replikach historycznych instrumentów. Melodiami oraz swoimi strojami przenieśli publikę w przeszłość po kilku sekundach brzmienia pierwszego utworu.

Noc Muzeów pozwala na wypoczynek w kulturalny sposób. Możemy żałować jako odbiorcy, że taka inicjatywa dzieje się tylko raz w roku. Popularność tego wydarzenia pokazuje tkwiącą wśród ludzi ciekawość świata. Pomimo social mediów i codziennego pędu z pracy do domu lub szkoły, społeczeństwo potrafi konsumować kulturę. Trzeba jedynie ich zainteresować i pokazać, że muzeum to instytucja wyjątkowa, a nie staromodna.

Powiązane artykuły

dodatkowe rejsy ze szczecina do gartz. po wyprzedanych weekendach armator podjął decyzję
Turystyka

Dodatkowe rejsy ze Szczecina do Gartz. Po wyprzedanych weekendach armator podjął decyzję

Dobra wiadomość dla wszystkich, którym nie udało się zdobyć biletów na popularne...

przyjeżdżają do szczecina na wakacje? te miejsca trzeba zobaczyć
Turystyka

Przyjeżdżasz do Szczecina na wakacje? Te miejsca trzeba zobaczyć

Wakacje to idealny moment, żeby odkrywać nowe miejsca. Jeśli planujesz urlop w...

kultowy tramwaj znów wyjedzie na ulice szczecina. historyczna „zerówka” wraca już w ten weekend
Turystyka

Kultowy tramwaj znów wyjedzie na ulice Szczecina. Historyczna „zerówka” wraca już w ten weekend

Już od 4 lipca na szczecińskie tory wraca tramwajowa linia turystyczna 0,...

lato cieplejsze niż zwykle, ale z pogodowymi pułapkami. czy aura nad bałtykiem przyciągnie turystów?
Turystyka

Lato cieplejsze niż zwykle, ale z pogodowymi pułapkami. Czy aura nad Bałtykiem przyciągnie turystów?

Tegoroczne lato w Polsce zapowiada się cieplejsze od średniej wieloletniej i jednocześnie...