Home Felietony  Co dziś robić… Tryb leń, aktywista czy bohater?
Felietony 

Co dziś robić… Tryb leń, aktywista czy bohater?

405
co dziś zrobić... sobota w szczecinie i akcja charytatywna w galaxy
fot. arch. PAP, MediaRoom

 Dziś magiczny dzień, kiedy czas staje się względny, budzik nie ma władzy, a człowiek stoi na rozdrożu między „nicnierobieniem” a „maksymalnym wykorzystaniem dnia”. Każdy ma swoje podejście. Jedni otulają się kocem i deklarują miłość kanapie, inni wpadają w szał nadrabiania życia, robiąc wszystko, czego nie zdążyli przez tydzień. Ale dzisiaj, moi drodzy, jest jeszcze jedna opcja – opcja, w której można zrobić coś naprawdę ważnego.

Opcja pierwsza: Klasyczny sobotni leń

Dzień zaczyna się powoli, najlepiej od dylematu: kawa czy herbata? Śniadanie przeciąga się do pory obiadu, bo wiadomo – człowiek po całym tygodniu zasługuje na dłuższą chwilę dla siebie. Serial, książka, zerknięcie na prognozę pogody (tylko po to, by upewnić się, że „i tak nie warto wychodzić”). Ostatecznie jednak włącza się delikatny wyrzut sumienia: „Może jednak zrobiłbym coś pożytecznego?”

Opcja druga: Wielki plan na sobotę

To ten moment, gdy budzisz się z myślą: „Dzisiaj zrobię wszystko!”. Sprzątanie, zakupy, zaległe sprawy, spacer, może nawet sport? O 10:00 pełen zapału ruszasz w miasto, ale po dwóch godzinach intensywnego bycia produktywnym, dopada Cię myśl, że to przecież weekend, a nie maraton. Chęć odpoczynku walczy z ambicją, ale nie martw się – jest jeszcze trzecia droga.

Opcja trzecia: Bohater dnia

Dziś w Centrum Galaxy od 12:00 do 17:00 odbywa się akcja charytatywna #LećOrliku, organizowana dla małego Adasia, który potrzebuje gigantycznej sumy 16 milionów złotych na leczenie. To jedno z tych wydarzeń, które udowadniają, że ludzie potrafią działać razem, a każda złotówka przybliża chłopca do terapii.

Nie dość, że można pomóc, to jeszcze czeka nas świetna zabawa. Cyrk Zodiak, iluzjonista Patryk Kowalski, koncerty, chór dziewczęcy, afrykańskie bębny, występy muzyczne, a do tego kiermasz z domowymi wypiekami i rękodziełem. Coś dla ducha, coś dla brzucha, a przede wszystkim coś dla serca.

Nie będę nikogo przekonywać, że to najlepsza opcja na sobotę… Ale powiedzmy sobie szczerze – jeśli możesz odpocząć, coś przeżyć i jednocześnie zrobić coś dobrego, to po co wybierać tylko jedną rzecz?

Zróbmy dzisiaj coś, co ma sens. Spotkajmy się w Galaxy, bawmy się, licytujmy i pomóżmy Adasiowi „wzlecieć” po zdrowie. A potem? Potem możemy wrócić na kanapę i z czystym sumieniem odpoczywać. Bo to będzie sobota naprawdę dobrze przeżyta.

Powiązane artykuły

flecista, metal czy disco polo?
Felietony 

Flecista, metal czy disco polo?

Niewykluczone, że w stolicy Pomorza Zachodniego zorganizowany zostanie niedługo kolejny głośny konkurs...

monika lesner
Felietony 

„Dla mnie i tak jesteś najlepszy, ale…”, czyli od presji do depresji

„Bo stać go na więcej”, „Gdybym nie wiedziała, że ma taki potencjał,...

skok stulecia, czyli historia smakowitej zbrodni
Felietony 

Skok stulecia, czyli historia smakowitej zbrodni

Kilka dni temu doszło do prawdziwego „skoku stulecia” na Pomorzu Zachodnim. Będą...

włamała się do domu po… słoik fasolki. część zjadła na miejscu
Felietony 

Włamała się do domu po… słoik fasolki. Część zjadła na miejscu

Są przestępstwa, które przechodzą do historii kryminalistyki. Są też takie, które trafiają...