Sprawa wykształcenia zastępcy wójta gminy Dobra Pawła Malinowskiego przestała być wyłącznie lokalnym sporem o wpis w serwisie LinkedIn. Nabrała wymiaru politycznego, a według nieoficjalnych informacji, którymi dysponuje nasza redakcja, zainteresować miały się nią również służby antykorupcyjne.
Jak ustaliliśmy, dziś prowadzone miały być czynności związane z weryfikacją okoliczności pełnienia przez Pawła Malinowskiego funkcji publicznych oraz jego wcześniejszego powołania do rady nadzorczej Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Policach. Na obecnym etapie nie ma jednak oficjalnego komunikatu potwierdzającego zakres prowadzonych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Jednocześnie sprawa wywołała reakcję władz Koalicji Obywatelskiej. Paweł Malinowski zawiesił się w prawach członka partii.
Geblewicz: „Ta sprawa nie wygląda dobrze”
Do sprawy na antenie Radia Szczecin odniósł się marszałek województwa zachodniopomorskiego i lider regionalnych struktur Koalicji Obywatelskiej, Olgierd Geblewicz.
– Ta sprawa nie wygląda dobrze. Wygląda, że doszło do naruszenia przepisów. W związku z tym poprosiłem zainteresowanego o zawieszenie się na razie w prawach członkowskich Koalicji Obywatelskiej, co też uczynił. Będziemy przyglądali się i wyjaśnili sprawę – powiedział.
To pierwsza tak jednoznaczna reakcja kierownictwa partii, z którą związany jest zastępca wójta gminy Dobra.
Cała sprawa rozpoczęła się od informacji dotyczących studiów Executive MBA. Według dokumentu wydanego przez Zachodniopomorską Szkołę Biznesu – Akademię Nauk Stosowanych, Paweł Malinowski nie ukończył studiów Executive MBA, nie posiada świadectwa ich ukończenia i obecnie ma status uczestnika studiów podyplomowych.
Dokument wywołał pytania dotyczące informacji prezentowanych publicznie przez samorządowca oraz tego, czy w przestrzeni publicznej nie funkcjonowało błędne przekonanie o posiadaniu przez niego kwalifikacji MBA. Sam Paweł Malinowski nie odniósł się jeszcze szczegółowo do sprawy. Jak ustalili dziennikarze Radia Szczecin, przebywa obecnie na urlopie i ma przedstawić swoje stanowisko w poniedziałek.
Ważny wątek: rada nadzorcza PEC Police
Znacznie poważniejsze mogą okazać się jednak pytania dotyczące zasiadania Pawła Malinowskiego w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej S.A. w Policach. To właśnie ten aspekt sprawy może budzić obecnie największe zainteresowanie CBA. Nasi informatorzy wskazują, że należy dokładnie wyjaśnić, czy w chwili powołania do rady nadzorczej spełniał wszystkie wymagania wynikające z obowiązujących przepisów. Jeżeli okazałoby się, że wymagane kwalifikacje nie zostały spełnione, pytania mogłyby dotyczyć nie tylko samego Malinowskiego, ale również osób odpowiedzialnych za jego nominację.
W tym kontekście pojawia się nazwisko burmistrza Polic Krystiana Kowalewskiego, który uczestniczył w procesie powołania członków rady nadzorczej miejskiej spółki.
Sam Krystian Kowalewski uspokaja i przekonuje, że cała sprawa jest efektem błędnych interpretacji.
– Według mnie te artykuły wprowadzają w błąd z tego względu, sugerują, jakoby on nie miał wyższego wykształcenia, a wyższe wykształcenie posiada. Może akurat nie z tej uczelni, ale to wiadomo, jak każde, ja też mam kilka kierunków. Wójt niczego nie ukrywał i myślę, że tutaj jest jakieś jedno duże nieporozumienie, które się pewnie z czasem wyjaśni – stwierdził burmistrz Polic w rozmowie z Radiem Szczecin.
Sprawa, która początkowo wydawała się dotyczyć jedynie jednego wpisu dotyczącego wykształcenia, dziś obejmuje już kwestie związane z funkcjami publicznymi, nominacjami do organów spółek komunalnych oraz odpowiedzialnością osób podejmujących decyzje kadrowe. Na razie nie można mówić o postawieniu zarzutów komukolwiek ani o stwierdzeniu przez jakikolwiek organ naruszenia prawa. Nie zmienia to jednak faktu, że polityczne konsekwencje już się pojawiły. Zastępca wójta zawiesił członkostwo w Koalicji Obywatelskiej, a kierownictwo partii publicznie przyznaje, że sprawa wymaga wyjaśnienia.