Home Felietony  Carnavale, czyli szał ciał!
Felietony 

Carnavale, czyli szał ciał!

159
carnavale, czyli szał ciał!
fot. PAP/Ireneusz Radkiewicz

Już w najbliższy wtorek zaczyna się. Tegoroczny karnawał! Będzie bardzo krótki, bo potrwa tylko do 17 lutego. Nie ma więc na co czekać – kąpiel, fryzjer, karta płatnicza w kieszeń, jakiś modny ciuch i koła w ruch! Jak pisał wielki Beaumarchais: „bawmy się i śmiejmy się, bo kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie!”.

Z jednej strony np. oglądanie w TV wiadomości z kraju i ze świata aktualnie przypomina samobójstwo psychiczne, to zajęcie tylko dla ludzi o mocnych nerwach oraz fanów horrorów. Ale z drugiej strony człowiek jednak łaknie wiedzy na temat tego, co się dzieje u nas oraz na szerokim świecie. A jak sami widzimy dzieje się, oj dzieje! Należy nam się więc jakaś odskocznia – w przenośni i dosłownie – „pójść do ludzi”, na parkiet (nie tylko ten Giełdy Papierów Wartościowych), „pokręcić nóżką”, „przepłukać gardło” itp.  Za chwilę do naszych drzwi zapuka tegoroczny karnawał. Nikt nam nie każe oczywiście szaleć codziennie i tańczyć do upadłego (jak bohaterowie zapomnianego już filmu pt. „Czyż nie dobija się koni”), czy chłonąć  styl  rozrywki rodem prosto z gorącego, brazylijskiego Rio. Ale grzechem byłoby nie skorzystanie z okazji do zabawy. 

Jedni jednak postukają się znacząco w czoło i skomentują: „człowieku, jaki karnawał?! Świat się wali, zima atakuje, AI zabiera ludziom pracę, wokół szpiedzy i sabotażyści, a ten tu o jakimś karnawale?! To może jeszcze jakieś huczne zabawy, albo nawet bale! Jak na Titanicu!”. Inni jednak na pewno skontrują: „właśnie po to jest karnawał, żeby zapomnieć m.in. o tym co nas smuci, martwi i przeraża”. A bale już nie są w modzie – szkoda. 

W lutym 1981 roku ozdobą karnawału (nie tego „Solidarności”, który tak naprawdę zaczął się dopiero kilka miesięcy potem) w Szczecinie był czwarty Bal Zamkowy – jak sama nazwa wskazuje organizowany na Zamku Książąt Pomorskich. Zgromadził on ponad tysiąc osób, do tańca grało 65 muzyków w pięciu zespołach, imprezę poprowadziło pięciu konferansjerów, wystąpiło 45 artystów z show, variete, pokazach iluzjonistycznych i ekwilibrystycznych, rewii mody i tańca. Nie zabrakło striptizu oraz występu kobiety – gumy. W menu – 170 potraw, które proponowało 10 szczecińskich lokali. Bal obsługiwało 320 osób. I to była impreza! A nie jak teraz jakieś „popierdółki” przy chipsach, tanich trunkach oraz jakimś „szajsie” do „wypalenia”, mordobicie „ujaranych” lub nachlanych imprezowiczów, a wszystko w towarzystwie nagrań jakichś dziwaków zwanych, nie wiadomo dlaczego, piosenkarzami. No ale cóż, każdy bawi się tak jak lubi, jak chce, albo tak jak umie. Bali w Szczecinie z roku na rok coraz mniej a i ich skala coraz mizerniejsza. „Signum temporis” – jak mawiali niektórzy użytkownicy języka łacińskiego.

Zbliża się więc czas kiedy, trawestując słowa jednego z bohaterów kultowego filmu „Chłopaki nie płaczą”, musimy „odpowiedzieć sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie – co lubimy robić w karnawał. A potem zacząć to robić”.

(gdyby ktoś się nie domyślił, to ten tekst ma charakter żartobliwy, doświadczenie wskazuje jednak, że wielu traktuje wszystko z cmentarną powagą oraz czyta bez zrozumienia, stąd też te słowa wyjaśnienia)

Powiązane artykuły

wielkie żarcie
Felietony 

Wielkie Żarcie

„Nadchodzi czas komety” – śpiewał kiedyś Felicjan Andrzejczak z zespołem Budka Suflera....

puma - mamy swojego potwora z loch ness?
Felietony 

Puma – mamy swojego potwora z Loch Ness?

Kilka dni temu pojawiła się informacja, że w lasach w okolicach Koszalina...

pech odpuszcza?
Felietony 

Pech odpuszcza?

Jeden z „brukowców” ujawnił sensacyjną wieść – coś się ruszyła w sprawie...

przypłynął prom, wróciła…stępka
Felietony 

Przypłynął prom, wróciła…stępka

Jeden nowy prom, a ile wzbudził pasji, emocji, wściekłości, nerwów, morderczych instynktów, ...