Home Lifestyle Burgermeister w Szczecinie: sterylnie, ale bez szału
Lifestyle

Burgermeister w Szczecinie: sterylnie, ale bez szału

447
burgermeister w szczecinie: sterylnie, ale bez szału

Wkrótce minie miesiąc od pojawienia się na kulinarnej mapie Szczecina kultowej niemieckiej sieci fast foodów. Marka, która zdobyła rozpoznawalność w Berlinie, tym razem nie wybrała ani Warszawy, ani żadnego z najczęściej odwiedzanych turystycznie miast w Polsce. Zdecydowała się na najbliższego sąsiada – Szczecin. Już od początku było jasne, że emocji wokół otwarcia nie zabraknie. Na długo przed oficjalnym potwierdzeniem powstania lokalu wśród mieszkańców krążyły skrajne opinie: od zachwytu po rozczarowanie, a oczekiwania rosły z każdym dniem. W tym wszystkim pojawiłyśmy się my – by sprawdzić, gdzie leży prawda. Co faktycznie działa, co nie i czy jest to miejsce, którego szczecinianie naprawdę potrzebują?

Pierwsze wrażenie: wygląd lokalu

Na start – wnętrze. Czysto, schludnie, wręcz sterylnie. Momentami trudno było uwierzyć, że to tylko fast food. Kafelki błyszczące, podłoga bez zarzutu, a toalety w stanie, którego mogłoby pozazdrościć wiele restauracji z wyższej półki. Pracownicy stale dbają o porządek i komfort gości, szybko reagując na potrzeby klientów. W kilku miejscach rozmieszczono dozowniki z sosami i serwetkami, a zamówienia można składać zarówno przy kasie, jak i w kioskach samoobsługowych. Już po przekroczeniu progu czuć dbałość o wygodę gościa – to zdecydowany plus.

Jedzenie – tu zaczynają się schody

W kwestii jedzenia opinie mieszkańców już krążyły, a negatywne głosy pojawiały się częściej niż te entuzjastyczne. My plasujemy się gdzieś pośrodku. Burgery nie zachwyciły – były bardzo tłuste, przez co trudno było je zjeść do końca. Oczywiście, fast food rządzi się swoimi prawami: ma być tłusto, konkretnie i szybko. Jednak w wielu przypadkach ratunkiem są świeże warzywa czy wyraźne dodatki. Tego tutaj nam zabrakło.

Pomimo zamówienia cheeseburgera, w którym warzywa były obecne, dominował maślany smak mięsa, przyćmiewający całość. Jeśli chodzi o frytki – reklamowane z dumą jako domowe – były poprawne, ale ostatecznie okazały się suche. Ratowały je jedynie sosy. Zabrakło nam balansu między „pływającym” mięsem a pozostałymi składnikami oraz głębszego, bardziej zróżnicowanego smaku.

Cena – powyżej średniej i… powyżej oczekiwań

Cenowo Burgermeister plasuje się wśród droższych fast foodów. Zestawów brak – burgera, frytki i napój trzeba zamawiać osobno, co finalnie kosztowało nas tyle, co pełnowartościowy obiad w wielu restauracjach. A w Szczecinie nie brakuje miejsc, które za podobną cenę oferują większe porcje, świeższe składniki i po prostu smaczniejsze jedzenie, do którego chce się wracać. Przy takim porównaniu Burgermeister nie broni się w pełni.

W naszym przypadku przygoda zakończyła się szybko, smutno i – niestety – jednorazowo. Lokal nie zapadł nam w pamięć na tyle, byśmy chciały dać mu drugą szansę. Wielkie oczekiwania, napędzone ogromnym medialnym szumem, zderzyły się z rzeczywistością, która z czasem tylko uwidacznia swoje słabości.

Czy warto spróbować?

Choć raz? Tak – żeby wyrobić sobie własne zdanie. Czy warto wrócić? Według nas – raczej nie.
Czy marka broni swojego hype’u? Nie do końca. Szum wokół niej okazał się zdecydowanie większy niż to, co finalnie dostałyśmy na talerzu.

Podsumowując: to słaby debiut Burgermeistera na polskim rynku. Lokal jest świetnie zaprojektowany, obsługa bez zarzutu – ale czy to wystarczy? W naszym odczuciu nie na tyle, by uznać go za rewolucję na gastronomicznej mapie Szczecina.

Nasza ocena: 2 Szczecinery

Recenzja przygotowana przez: @TASTED.szczecin dla Szczeciner.pl

Powiązane artykuły

kino na leżakach jeszcze trwa! zostały tylko trzy seanse
Lifestyle

Kino na Leżakach jeszcze trwa! Zostały tylko trzy seanse

Wakacyjne Kino na Leżakach powoli dobiega końca, ale przed Szczecinianami jeszcze trzy...

skolim wypadek rewal
Lifestyle

Skolim runął ze sceny w Rewalu. Ratuje go ortopeda ze Szczecina

Podczas czwartkowego koncertu w Rewalu doszło do mrożącego krew w żyłach zdarzenia...

w ten czwartek bez kina na leżakach. szczecin oddaje miasto żaglom
Lifestyle

W ten czwartek bez Kina na Leżakach. Szczecin oddaje miasto żaglom

W ten czwartek leżaki zostają w magazynie. Przez cały weekend Szczecin będzie...

kariera z wyboru, a nie z konieczności. szczecin zaprasza na bezpłatny warsztat
Lifestyle

Kariera z wyboru, a nie z konieczności. Szczecin zaprasza na bezpłatny warsztat

„Czy Twoje decyzje zawodowe są naprawdę Twoimi wyborami?” – to pytanie będzie...