Budowa nowego mostu nad rzeką Chełszczącą, realizowana przez firmę Strabag, potrwa znacznie dłużej niż zakładano. Powód? Pod jezdnią ukryte były instalacje, które… nie miały prawa tam być, a teraz całkowicie zmieniły harmonogram robót.
Miasto oficjalnie potwierdziło, że termin zakończenia inwestycji został przesunięty z 10 grudnia 2025 r. na 30 stycznia 2026 r..
W trakcie prac budowlanych ekipy natrafiły na poważne kolizje z istniejącą infrastrukturą techniczną: wodociąg, który kolidował z konstrukcją mostu, czynną kanalizację deszczową, wymagającą przebudowy.
Obie instalacje musiały zostać przełożone i usunięte, zanim możliwe stało się kontynuowanie właściwych robót mostowych. To właśnie te prace — dodatkowe i nieplanowane — stały się głównym powodem przesunięcia terminu.
Strabag informuje, że mimo opóźnień budowa posuwa się do przodu. W ostatnich tygodniach: wykonano pobocza utwardzone na całym odcinku z wyjątkiem fragmentu przeznaczonego pod nową konstrukcję, usunięto cztery pale pochodzące ze starego mostu, zakończono montaż zbrojenia ław fundamentowych, zabetonowano ławy fundamentowe dwóch podpór.
W grudniu wykonawca zapowiada dalsze kluczowe prace: betonowanie ściany żelbetowej drugiej podpory, izolacje przeciwwilgociowe oraz zasypanie fundamentów.
Projekt zakłada budowę obiektu o długości ponad 15 metrów. Na nowym moście znajdą się: dwa pasy ruchu po 3,5 metra, chodnik o szerokości 2 metrów, ciąg pieszo–rowerowy o szerokości 3 metrów.
Szerokie kapy pod ciągi piesze i rowerowe mają podnieść poziom bezpieczeństwa i komfortu dla użytkowników.
Dotychczasowy obiekt powstał w 1990 roku. Choć jego stan techniczny określany był jako „dostateczny”, zdecydowano o budowie nowej konstrukcji — bardziej wytrzymałej, zgodnej z aktualnymi normami i przygotowanej na znacznie większe obciążenia, zwłaszcza samochodów ciężarowych.
Władze zapewniają, że obecnie nie przewiduje się dalszych przesunięć, jednak historia wielu inwestycji infrastrukturalnych pokazuje, że podziemna infrastruktura potrafi jeszcze niejednym zaskoczyć.
Na ostateczne zakończenie prac mieszkańcy poczekają więc co najmniej do końca stycznia 2026 roku.












