Z pozoru spokojny ogród działkowy na terenie Szczecina skrywał coś znacznie więcej niż tylko grządki i altanki. Kryminalni z Komisariatu Policji Szczecin–Niebuszewo zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który – jak się okazało – ukrywał w swoim garażu broń, amunicję oraz znaczną ilość narkotyków.
Zatrzymanie było efektem działań operacyjnych szczecińskich kryminalnych. Funkcjonariusze, po uzyskaniu informacji o możliwej przestępczej działalności, ustalili miejsce pobytu mężczyzny i przeprowadzili błyskawiczną akcję.
W należącym do 40-latka garażu znaleziono 180 gramów amfetaminy, wagi elektroniczne, telefony komórkowe oraz gotówkę – wszystko, co mogło służyć do handlu narkotykami.
To jednak nie koniec zaskoczeń. W trakcie przeszukania posesji policjanci odkryli również broń palną, amunicję oraz liczne elementy militarne – m.in. butelki, sztućce, fragmenty pocisków moździerzowych i artyleryjskich, a nawet granaty pozbawione materiałów wybuchowych.
Zgromadzone dowody wskazują, że zatrzymany zajmował się eksploracją okolicznych bunkrów i miejsc po dawnych instalacjach wojskowych. Znaleziska, które gromadził, miały charakter kolekcjonerski – jednak posiadanie broni i amunicji bez zezwolenia jest w Polsce przestępstwem, niezależnie od motywów.
Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty: posiadania broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia, posiadania znacznej ilości środków odurzających.
Na wniosek prokuratury oraz Komendanta Komisariatu Policji Szczecin–Niebuszewo, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 40-latka na trzy miesiące. Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci pod nadzorem prokuratury ustalają źródło pochodzenia broni i amunicji, a także badają, czy mężczyzna mógł być zaangażowany w inne nielegalne działania.
Choć dla wielu ogródki działkowe to miejsce odpoczynku i rekreacji, tym razem stały się sceną nietypowego odkrycia. Mieszkańcy okolicy nie kryją zaskoczenia – nikt nie spodziewał się, że za zwykłym płotem może znajdować się broń, narkotyki i pozostałości po uzbrojeniu wojskowym.
Śledczy nie wykluczają, że sprawa może mieć kolejne odsłony.