Bezpośredni prom z Kołobrzegu do Rønne miał przyciągnąć tysiące turystów, ułatwić podróże i ożywić ruch między krajami. Teraz jednak duńskie media informują, że projekt może zostać całkowicie porzucony.
Dla Bornholmu to duży cios. Wyspa od dawna liczyła na większą liczbę polskich turystów, a bezpośrednie połączenie promowe miało stać się jednym z najważniejszych narzędzi promocji regionu.
„Tracimy szansę na nowych gości”
O możliwym fiasku planów poinformował duński portal TV2/Bornholm, powołując się na wypowiedzi przedstawicieli branży turystycznej i żeglugowej.
– Tracimy szansę na przyciągnięcie na Bornholm większej liczby gości – powiedział Anders Wiberg, dyrektor organizacji Destination Bornholm, która odpowiada za promocję wyspy i rozwój turystyki.
Według strony duńskiej połączenie z Polską mogło otworzyć Bornholm na zupełnie nową grupę odwiedzających.
Plany bezpośredniego połączenia promowego między Polską a Bornholmem pojawiły się kilka lat temu. W 2024 roku Polferries zapowiadał uruchomienie trasy Rønne – Kołobrzeg od 2025 roku. Zakładano stworzenie specjalnego połączenia dla turystów zmotoryzowanych. Prom miał pomieścić około 500 pasażerów oraz 50 samochodów. Ostatecznie przewoźnik nie zrealizował tych zamierzeń. Później informowano, że start trasy został przesunięty na 2026 rok. Teraz przyszłość projektu ponownie stanęła pod znakiem zapytania.
Reorganizacja polskich armatorów blokuje plany?
Jak wyjaśnia Tomasz Piorski, agent Polferries na Bornholmie, powodem opóźnień jest reorganizacja polskiego rynku przewozów promowych. Dwie duże firmy działające na Bałtyku – Polferries i Unity Line – połączyły siły, tworząc nowy podmiot Polsca. Nowa spółka ma rozwijać połączenia między Polską a Skandynawią, jednak obecnie priorytetem pozostają istniejące trasy. Aktualnie promy z Polski kursują przede wszystkim do szwedzkich portów: Trelleborga i Ystad ze Świnoujścia oraz Karlshamn i Nynäshamn z Gdańska.
To nie pierwszy raz, kiedy bezpośrednie połączenie między Polską a Bornholmem znika z mapy. Jak przypominają duńskie media, trasa promowa między Nexø a Kołobrzegiem została zatrzymana w czasie pandemii koronawirusa. Po ustąpieniu ograniczeń połączenie nigdy nie zostało ponownie uruchomione. Dla mieszkańców wyspy i lokalnej branży turystycznej obecna sytuacja oznacza powrót niepewności.
Czy Polacy jeszcze popłyną bezpośrednio na Bornholm?
Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia całkowitego zakończenia projektu. Jednak wypowiedzi przedstawicieli branży wskazują, że szybkie uruchomienie trasy Kołobrzeg–Rønne jest coraz mniej prawdopodobne.
Dla wielu polskich turystów oznacza to, że wakacyjna podróż na Bornholm nadal będzie wymagała korzystania z innych połączeń – między innymi przez Danię lub Szwecję.