W sobotę, 15 sierpnia, w samym środku Żagli 2026 zawodnicy stanęli na starcie Biegu Pod Żaglami – wyjątkowej odsłony cyklu Biegowe Bulwarove. Trasa prowadziła wśród żaglowców, przez szczecińskie nabrzeża, a jej największą atrakcją był specjalny most pontonowy.
Nie jest to zwykły bieg uliczny. Zamiast typowej miejskiej trasy zawodnicy dostali coś, czego nie oferuje żaden standardowy bieg: Odrę, zacumowane żaglowce, portową scenerię i przeprawę mostem pontonowym. W sobotę sport połączył się więc z największym żeglarskim świętem Szczecina.
Bieg Pod Żaglami jest częścią cyklu Biegowe Bulwarove, ale zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych wydarzeń. Około pięciokilometrowa trasa została poprowadzona przez oba brzegi Odry. Zawodnicy wystartowali spod charakterystycznego napisu „Szczecin”, a następnie pobiegli wzdłuż Nabrzeża Starówka. Później czekała na nich najbardziej nietypowa część trasy – przeprawa specjalnym mostem pontonowym.
Po drugiej stronie Odry biegacze skierowali się na Bulwar Piastowski, a następnie Bulwar Chrobrego. Stamtąd trasa prowadziła z powrotem w kierunku Łasztowni. To właśnie otoczenie sprawiało, że dzisiejszy bieg był czymś więcej niż kolejną imprezą sportową.
Zawodnicy podczas biegu mijali jednostki, które przypłynęły do Szczecina na Żagle 2026. Wokół znajdowały się maszty, nabrzeża i tłumy mieszkańców oraz turystów uczestniczących w żeglarskim święcie. Trudno o bardziej szczecińską scenerię dla biegu.
Organizatorzy musieli jednak zadbać o to, aby uczestnicy zachowali szczególną ostrożność. Trasa prowadziła po różnych rodzajach nawierzchni, a na biegaczy czekały również schody, krawężniki oraz sama przeprawa pontonowa. To elementy, których nie spotyka się podczas większości biegów ulicznych. Dlatego tempo trzeba było dostosować nie tylko do własnej kondycji, ale również do warunków na trasie.
Biegowe emocje nie były zarezerwowane wyłącznie dla dorosłych. Swoją własną, krótszą trasę pokonali najmłodsi uczestnicy w ramach Biegu Małego Żeglarza. Dla dzieci była to okazja do sportowej zabawy, ale również do przeżycia Żagli z zupełnie innej perspektywy. Kto wie – być może wśród dzisiejszych małych biegaczy rzeczywiście są przyszli kapitanowie, którzy za kilka czy kilkanaście lat wrócą do Szczecina już na pokładach wielkich żaglowców?
Bieg Pod Żaglami idealnie wpisał się w atmosferę tegorocznych Żagli. Z jednej strony wielkie jednostki i morska tradycja, z drugiej – aktywność, sport i tysiące osób spędzających czas nad Odrą.