Już jutro radni będą głosować za podniesieniem opłat w Strefie Płatnego Parkowania i trudno przypuszczać, by uchwała nie zyskała większości – a co za tym idzie – by podwyżki nie stały się faktem. To znaczące podwyżki, które dadzą większe wpływy do miejskiej kasy. My bezskutecznie próbowaliśmy dowiedzieć się od radnych, czy mają pomysł na to, jak rozwiązać problem niepłacących obcokrajowców.
Kierowy spoza Polski, którzy nie płacą za parkowanie w SPP to szczeciński koszmar. Miasto traci tytułu nieuregulowanych płatności miliony złotych. To głównie obywatele Niemiec oraz krajów skandynawskich. To głównie ci pierwsi nie płacą zarówno w Szczecinie, jak i Świnoujściu czy innych miastach, w których obowiązują strefy płatnego parkowania.
Już jutro radni będą decydować o podwyżkach w szczecińskiej SPP. chodzi o większe wpływy do miejskiej kasy, a dyskusja o potrzebie zwiększenia rotacji aut w centrum miasta to mit – tego efektu osiągnąć się nie da. Ale czy – zamiast podwyższać opłaty dla szczecinian – nie lepiej strefę uszczelnić? Postanowiliśmy zatem zapytać radnych o to, czy mają pomysł, jak zminimalizować straty z tytułu niewnoszenia opat za parkowanie przez kierowców spoza Polski. I wszystko wskazuje na to, że… zmian tu nie będzie absolutnie żadnych i nikt nie zamierza pochylić się nad tą kwestią.
Pytania o pomysł na rozwiązanie problemu otrzymały od nas radne: Maria Bohuń, Zuzanna Jeleniewska, Elżbieta Abramowicz, Urszula Pańka i Julia Szałabawka – żadna (!!!) z tych radnych nie odpowiedziała pytanie o uszczelnienie systemu opłat dla obcokrajowców. Efekt? Pomimo wyższych stawek obcokrajowcy nadal prawdopodobnie płacić nie będą i… to szczecinianie będą głównymi beneficjentami długów kierowców z zagranicy.












