Home Polityka Będzie zakaz wjazdu dla hulajnóg na Deptaku Bogusława?
Polityka

Będzie zakaz wjazdu dla hulajnóg na Deptaku Bogusława?

436
będzie zakaz wjazdu dla hulajnóg na deptaku bogusława?
fot. Sławek Bagiński/Szczeciner

Deptak Bogusława w ostatnim czasie budzi zainteresowanie mieszkańców i władz, jednak niekoniecznie pozytywne. Coraz częściej pojawiają się skargi na to, że pasaż w samym centrum miasta nie jest użytkowany jak należy – chodzi o wjazd hulajnóg i motorowerów na tę ulicę. Zmian domagają się lokalni przedstawiciele Unii Pracy.

— Deptak Bogusława to najpopularniejsza miejska przestrzeń spotkań, gastronomii i wydarzeń. Dziś współistnienie pieszych oraz użytkowników hulajnóg i motorowerów generuje realne konflikty i ryzyko potrąceń – szczególnie wieczorami i w weekendy. Dlatego składamy do ZDiTM (oraz do prezydenta  miasta – przyp. red.) wniosek o wprowadzenie zakazu poruszania się hulajnogami elektrycznymi i motorowerami na obszarze Deptaku Bogusława, z wyłączeniem wyznaczonych dróg dla rowerów — pisze Unia Pracy w Szczecinie.

Partia uzasadnia swój wniosek przede wszystkim bezpieczeństwem pieszych, ale i potrzebą przejrzystości zasad, ponieważ ruch małych pojazdów elektrycznych wciąż nie jest egzekwowany w kontekście prawa. Porozmawialiśmy o tym z Michałem Peno, przewodniczącym Unii Pracy w Szczecinie.

— Mieszkańcy po pewnym czasie entuzjazmu wobec hulajnóg elektrycznych i rowerów elektrycznych, z których często korzystają dostawcy, poczuli się trochę zagrożeni. To są pojazdy, które przemieszczają się szybko, zwłaszcza te prywatne, w których właściciele zmieniają  ograniczenia – one wynikają z przepisów, ale to jest często nierealne, żeby je egzekwować, bo tak naprawdę na każdym kroku musiałby stać ktoś, żeby mierzyć prędkość — mówi Peno.

— To samo dotyczy motorowerów czy rowerów elektrycznych, dostawcy bardzo szybko przejeżdżają w różnych zatłoczonych miejscach, gdzie jest duży ruch i takim miejscem jest między innymi pasaż Bogusława. Bardzo często jest tak, że jadą po ułożonych równo płytach pomiędzy ogródkami, często dwie osoby na jednej hulajnodze — dodaje Michał Peno.

Deptak Bogusława to przestrzeń zlokalizowana blisko innych znaczących miejsc w Szczecinie, jak aleja Wojska Polskiego czy plac Zamenhofa z fontanną, gdzie użytkownicy hulajnóg wpadają prosto na ludzi. Z kolei dostawcy często pędzą na rowerach elektrycznych, które są duże, ciężkie i szybkie.

— Powody są proste: bezpieczeństwo i równowaga w przemieszczaniu się, to znaczy, że musimy szanować siebie jako użytkownicy dróg, a tam gdzie są deptaki, miejsca przeznaczone dla pieszych, jak aleja Wojska Polskiego na wyremontowanym fragmencie, plac Zamenhofa, odcinki parków, tam hulajnogi i rowery elektryczne muszą ustąpić, a najlepiej żeby nie wjeżdżały, oczywiście nie wszędzie — kontynuuje Peno.

Unia Pracy we wniosku domaga się: ustanowienie na wszystkich wlotach do deptaku znaku B‑1 „zakaz ruchu w obu kierunkach” bez wyjątków dla hulajnóg i motorowerów, pozostawienie przejazdu wyłącznie dla rowerów na wyznaczonych ciągach rowerowych (oznaczenie C‑13), z jasną informacją przy wlotach oraz wsparcie organizacji ruchu elementami fizycznymi (słupki/separatory) i krótką kampanią informacyjną.

Problem pojawia się jednak w kwestii pracy dostawców i kurierów, którzy coraz częściej poruszają się właśnie na hulajnogach czy rowerach elektrycznych. — W naszym przekonaniu powinno się przeprowadzić audyt bezpieczeństwa na tych szlakach pieszych, deptakach, Wałach Chrobrego, wyremontowanym odcinku Wojska Polskiego i sprawdzić, jaka jest rzeczywistość, a rzeczywistość jest taka, że są kolizje, wypadki, tracą na nich piesi i użytkownicy hulajnóg, bo oni też są często sprawcami i ofiarami takiego wypadku — dodaje Michał Peno.

Hulajnogi zdobyły ogromną popularność. Często jednym pojazdem jadą dwie osoby, mimo że jest to niebezpieczne. Deptak z założenia ma być po to, by spędzać czas na spacerach z rodziną czy przyjaciółmi, a tymczasem to piesi muszą uważać.

— Istotny jest też odcinek Wojska Polskiego, tam jest chodnik, po którym spacerują piesi, ale też wpuszczeni są użytkownicy hulajnóg elektrycznych. Tam jest niebezpiecznie, te miejsca trzeba w jakiś sposób uporządkować, to jest obowiązek miasta, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo — mówi Peno.

Czy w Polsce już się praktykuje „walkę” z hulajnogami? Czy możemy z kogoś brać przykład? Jak twierdzi Peno – w Warszawie pojawiają się już tego typu ograniczenia. Same hulajnogi i rowery elektryczne nie są jedynym problemem w komunikacji, ale i miejsce, w którym mogą jeździć.

— Widać w mediach społecznościowych już dosyć duży poziom irytacji – „hulajnogi elektryczne na ścieżki dla rowerów, to jest ich miejsce”. Na marginesie i przy okazji Szczecin też jako miasto mógłby pomyśleć o tym, żeby te ścieżki rowerowe bardziej połączyć, bo jak dojechać na dworzec kolejowy po ścieżce rowerowej? Nie ma jak, a zwłaszcza od strony ulicy Owocowej, a więc hulajnogi i rowerzyści, ponieważ tam jest nierówna płyta, jadą ulicą albo chodnikiem — mówi dalej Michał Peno.

Hulajnogi to mimo wszystko wygodny, względnie tani i ekologiczny środek transportu, który wart jest tego, by ustalić jasne zasady użytkowania. Pytanie tylko, czy społeczeństwo będzie te zasady respektować?

Powiązane artykuły

elektrownia gazowo-parowa pge gryfino dolna odra. fot. pge
Polityka

PiS krzyczy, że zamykają ich elektrownię. Sami ją zamknęli

Przed bramą Elektrowni Dolna Odra w Gryfinie trwa polityczne przedstawienie. Politycy Prawa...

szybsze inwestycje nad bałtykiem. na rządowej liście także szczecin i świnoujście
Polityka

Szybsze inwestycje nad Bałtykiem. Na rządowej liście także Szczecin i Świnoujście

Rząd chce radykalnie skrócić czas przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych. Wśród...

chcą przełamać duopol polityczny. nowa polska ze spotkaniem w szczecinie
Polityka

Chcą przełamać duopol polityczny. Nowa Polska ze spotkaniem w Szczecinie

Realne rozwiązania problemów zamiast pustych obietnic, walka z radykalizmem dzielącym Polaków, stworzenie...

krzyże zostają w szkołach. barbara nowacka rozwiewa wątpliwości: „nie planujemy zmian”
Polityka

Krzyże zostają w szkołach. Barbara Nowacka rozwiewa wątpliwości: „Nie planujemy zmian”

Czy krzyże znikną z polskich szkół? To pytanie od miesięcy powraca w...