Trzy godziny, około kilometr zapomnianego torowiska, trudny teren i tony odpadów do usunięcia. W sobotę, 26 września, Szczecin po raz kolejny stanie się areną Trashmageddonu – ekstremalnych zawodów, w których zamiast walczyć wyłącznie o czas, uczestnicy rywalizują o to, kto usunie z natury najwięcej śmieci.
Siódma edycja wydarzenia odbędzie się na terenie dawnej wojskowej bocznicy kolejowej przy ul. Tenisowej 167. Tegoroczne hasło zawodów brzmi „TOTALNE WYKOLEJENIE NATURY” i trudno o lepsze określenie miejsca, w którym zmierzą się zawodnicy.
Dawna bocznica od lat nie jest wykorzystywana przez kolej. Tory stopniowo zarastają, między szynami wyrastają drzewa, a teren przejęła natura. Problemem pozostają jednak zalegające tam odpady. Zawodnicy Trashmageddonu będą musieli dotrzeć właśnie w te miejsca, do których na co dzień trudno się dostać.
Nie będzie więc równej trasy, wygodnej ścieżki ani klasycznego finiszu. Zamiast tego uczestników czekają nasypy, doły, górki, gęste zarośla, powalone drzewa, splątane gałęzie i – przede wszystkim – odpady, które trzeba będzie znaleźć, zebrać i przetransportować do punktu ważenia.
Trashmageddon wyróżnia się nietypową zasadą. Uczestnicy nie rywalizują o jak najszybsze pokonanie wyznaczonego dystansu. Każdy ma trzy godziny, aby zebrać jak największą masę śmieci. Zebrane odpady trafiają następnie na wagę, a wynik zawodnika zależy od liczby zgromadzonych kilogramów. Osobno klasyfikowane są kobiety i mężczyźni.
– Trashmageddon jest dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż kolejnego biegu, rajdu czy zawodów sportowych. Tutaj nie ścigamy się po to, żeby przebiec trasę. Ścigamy się ze śmieciami – mówi Krzysztof Sowa ze Stowarzyszenia Wywrotka, organizatora wydarzenia.
W praktyce oznacza to trzy godziny intensywnego wysiłku. Trzeba nie tylko odnaleźć odpady, ale również przedostać się z nimi przez trudny teren. Im więcej uda się zebrać i wynieść, tym wyższy wynik.
Organizatorzy podkreślają, że Trashmageddon łączy elementy sportu, przygody i działań na rzecz środowiska. Zawodnicy muszą pokonywać naturalne przeszkody, dźwigać odpady i jednocześnie planować, gdzie szukać kolejnych kilogramów. To właśnie trudność terenu jest jednym z najważniejszych elementów zawodów. Uczestnicy nie sprzątają bowiem popularnego parku czy łatwo dostępnej ścieżki. Trafiają w miejsce, które przez lata pozostawało poza codziennym użytkowaniem.
– W Trashmageddonie nie sprzątamy tam, gdzie jest łatwo. Wchodzimy tam, gdzie inni dawno przestali zaglądać. Chcemy, żeby uczestnicy przeżyli prawdziwą przygodę i ekstremalne wyzwanie, ale przede wszystkim zobaczyli, jak ogromną ilość śmieci można usunąć z natury, kiedy połączy się sportową rywalizację z działaniem dla środowiska – podkreśla Krzysztof Sowa.
Każdy zawodnik, który ukończy zmagania, otrzyma pamiątkowy medal.
Trashmageddon organizowany jest przez Stowarzyszenie Wywrotka od 2020 roku. W kolejnych edycjach zawody odbywały się między innymi w Szczecinie, Świnoujściu i Policach. Skala wydarzenia pokazuje, że nietypowa formuła ma konkretny efekt ekologiczny. Podczas ubiegłorocznej edycji uczestnicy zebrali ponad 18,5 tony odpadów. Sam zwycięzca usunął z terenu aż 1738 kilogramów śmieci.
Organizatorzy otrzymali za Trashmageddon nagrodę Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego – Zachodniopomorskiego Lidera NGO 2022 za najlepszą inicjatywę społeczną w regionie. Projekt znalazł się również w finale ogólnopolskiego konkursu „DNA – bo pomaganie mamy w genach 2023”, organizowanego w ramach Kongresu ESG – Polska Moc Biznesu.
Ze względu na charakter zawodów i bezpieczeństwo uczestników tegoroczna liczba miejsc została ograniczona do 50 osób. Trashmageddon ma charakter indywidualny – nie przewidziano startów rodzinnych ani drużynowych. Ze względów bezpieczeństwa zawodnicy nie mogą również startować z dziećmi ani psami.
Udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Organizatorzy zachęcają jednak osoby, które chcą wesprzeć ideę zawodów, do dobrowolnego wsparcia inicjatywy.
Na najlepszych zawodników czekają statuetki oraz nagrody rzeczowe i vouchery. Wśród nich znalazły się m.in. weekendowy samochód marki Fiat od Grupy Gezet, rejs promem do Szwecji od Unity Line, pobyty w hotelach i apartamentach nad Bałtykiem, skoki na linie z 252-metrowego komina, vouchery na masaże oraz karty podarunkowe i akcesoria. Łączna wartość puli nagród wynosi 10 tys. zł.