Sportowe emocje, świetna pogoda, tysiące biegaczy i mnóstwo kibiców – Szczecin po raz kolejny pokazał, że potrafi stworzyć wyjątkową atmosferę dla miłośników biegania. W niedzielę w 47. PKO Półmaratonie Szczecin wzięło udział około 6700 osób. Zawodnicy rywalizowali na dwóch dystansach – 10 kilometrów oraz półmaratonie.
Od rana warunki do biegania były bardzo dobre. Dopisała pogoda, a na trasie nie brakowało kibiców, którzy zagrzewali zawodników do walki. Wielu uczestników podkreślało po przekroczeniu mety, że równie ważna jak sam wynik była atmosfera imprezy.
A o tę zadbano w wielu punktach miasta. Wzdłuż trasy przygotowano liczne strefy muzyczne, pojawili się DJ-e i orkiestry. Muzyka i doping pomagały biegaczom szczególnie na ostatnich, najtrudniejszych kilometrach. Zadowolonych uczestników na mecie nie brakowało, a wielu z nich kończyło niedzielną rywalizację z nowymi rekordami życiowymi.
Biegacze wystartowali wspólnie, a następnie – w zależności od wybranego dystansu – pokonywali 10 kilometrów lub pełną trasę półmaratonu, czyli 21 kilometrów i 97,5 metra.
Tegoroczna edycja miała dodatkowy, historyczny wymiar. Po raz pierwszy PKO Półmaraton Szczecin znalazł się w prestiżowym cyklu Korony Polskich Półmaratonów. Szczeciński bieg jest jednym z 11 półmaratonów w całej Polsce zaliczanych do Korony w 2026 roku. Aby ją zdobyć, zawodnicy muszą w ciągu roku ukończyć co najmniej pięć imprez znajdujących się w kalendarzu cyklu.
Na dystansie półmaratonu najszybszy był Sławomir Niziński. Zwycięzca pokonał trasę w czasie 1:14:59. Drugie miejsce zajął Filip Pawlik, a trzecie Radosław Zając.
W rywalizacji kobiet zdecydowanie najlepsza była Julia Bieszk, która zameldowała się na mecie z wynikiem 1:22:05. Drugie miejsce zajęła Agata Kosztowny, a na najniższym stopniu podium stanęła Beata Białek.
47. PKO Półmaraton Szczecin był jednak nie tylko walką o miejsca i czasy. Dla tysięcy amatorów najważniejsze były pokonanie własnych słabości, dobra zabawa i możliwość przebiegnięcia ulicami Szczecina przy dopingu mieszkańców. Przy świetnej pogodzie, muzyce i pełnych energii strefach kibicowania miasto przez kilka godzin żyło bieganiem.